Kontaktul. Św. Józefa 17, 87-100 Toruń
tel.: +48 56 611 49 56
e-mail: ucs@umk.pl

Porażka w tie-breaku

obrazek: fot.Lidia Bordewicz]
fot. Lidia Bordewicz

W niedzielę 16 lutego o godzinie 16.00 toruński zespół siatkówki męskiej AZS UMK Toruń zmierzył się z sąsiedzką drużyną BKS Chemikiem Bydgoszcz. Reprezentacja uniwersytetu Mikołaja Kopernika po pięciosetowej walce musiała ulec drużynie z Bydgoszczy (23:25, 25:21, 23:25, 18:25, 11:15).

Pierwsze 10 minut meczu to walka punkt za punkt, którą przeciwnik przełamał dokładnym rozegraniem i skutecznym blokiem odskakując o dwa oczka od toruńskiego AZS-u (11:9). Na szczęście przeciwnik zaczął popełniać błędy takie jak podwójne odbicie czy błąd ustawienia, które pozwoliły na wyrównanie strat (12:12). Niestety dwupunktowa przewaga wypracowana przez bydgoszczan ciążyła nad reprezentantami UMK niczym klątwa i utrzymywała się do końca seta. Toruński zespół pomimo agresywnej zagrywki nie zdołał dogonić rywali, co skutkowało zakończeniem pierwszej partii z wynikiem 23:25 dla Chemika.

Drugi set rozpoczął się od kilku zepsutych zagrywek zarówno ze strony Torunia jak i Bydgoszczy. Następnie AZS UMK przejął inicjatywę wyprowadzając sześciopunktowe prowadzenie (10:4), wykonując kilka agresywnych zagrywek oraz ataków, które nieco zdezorientowały BKS. Mimo że przeciwnik dość szybko nadrobił straty toruńska drużyna AZS UMK raz po raz uciekała na dwa punkty za sprawą skutecznej gry bloku czy efektownych skrótów. Drugi set wygrali reprezentanci UMK uzyskując czteropunktową przewagę nad rywalem (25:21).

W trzecim secie powtórka z rozrywki i walka punkt za punkt oraz wypracowanie dwupunktowej przewagi BKS-u. Należy podkreślić jednak, że pomimo przewagi rywala, toruński AZS aby nadrobić powstałe straty, efektownie ratował piłkę wyrzuconą nawet kilka metrów poza linię zagrywki. Trzecia partia to sukces rywala, który objął tak samo jak w pierwszym secie dwupunktowe prowadzenie (25:23).

Skuteczność AZS UMK Toruń najbardziej można było zauważyć właśnie w czwartej części niedzielnego spotkania. Reprezentanci UMK wyprowadzili nawet pięciopunktowe (6:11) prowadzenie. Ponadto w tej kwarcie u przeciwnika pojawił się stres, któremu zdecydowanie nie pomogły demotywujące komentarze trenera. Takim sposobem gospodarzom udało się objąć prowadzenie, które utrzymali już do końca meczu, wygrywając 25:18.

Tie-break oraz zakończenie 4 seta wróżyły raczej wygraną dla AZSu, który objął aż 5 punktowe prowadzenie (9:5). W tym momencie nerwy trenera BKS-u puściły i dostał on żółtą kartkę za dyskusję z decyzją sędziego. Przeciwnik nie dając za wygraną niestety dogonił reprezentantów UMK, których dopadł stres i nerwy. Żółtą kartkę dostał nie tylko trener drużyny z Bydgoszczy, ale również zawodnik z Torunia, który opóźniał grę wiążąc buta. Po dwóch godzinach gry, rozprężenie AZS-u doprowadziło do przegranej z końcowym wynikiem 15:11 dla Bydgoszczy.

Lidia Bordewicz

pozostałe wiadomości