Kontaktul. Św. Józefa 17, 87-100 Toruń
tel.: +48 56 611 49 56
e-mail: ucs@umk.pl

Ostatnia minuta na wagę zwycięstwa

obrazek: fot.Lidia Bordewicz]
fot. Lidia Bordewicz

W ubiegłą sobotę 19 stycznia o godzinie 13.00, w toruńskim Uniwersyteckim Centrum Sportowym odbył się mecz koszykówki, w której zawodnicy AZS UMK PBDI Toruń podjęli zespół Sklep Polski MKK Gniezno. Było to bardzo wyrównane starcie, które zakończyło się wygraną toruńskich akademików.

Pierwsza kwartę celnym rzutem za 2 punkty rozpoczęli przeciwnicy, jednak zawodnicy AZS nie pozostali im dłużni. Koszykarze AZS UMK Toruń oddali w sumie 8 rzutów za 3 punkty, z czego jedynie 3 były celne. Faktem jest, że w tej kwarcie gracze z AZS-u pokazali się z bardziej dynamicznej i skutecznej strony niż rywal. Regularnie oddając kolejne rzuty doprowadzili maksymalnie do dziewięciopunktowej przewagi przy stanie 21:12, na nieco ponad minutę przed końcem pierwszej kwarty. Przeciwnik w ostatniej chwili zabrał się za odrabianie strat i w rezultacie zakończył tę część spotkania celnym rzutem za 3 punkty (22:19) przegrywając trzema oczkami z gospodarzem.

Drugą kwartę również rozpoczęli goście, utrzymując skuteczność rzutów za 3 punkty, z ostatnich sekund poprzedniej kwarty i jednocześnie wyrównując bilans punktowy z AZS-em (22:22). Niestety w tej kwarcie celność rzutów za 3 punkty w wykonaniu reprezentantów UMK była jeszcze słabsza i na 13 prób, zaledwie 2 okazały się celne. Druga część pierwszej połowy okazała się znacznie mniej dynamiczna niż pierwsza. Celne akcje czterokrotnie dzieliła ponad minuta, a nawet dwie, przerwy. Pierwsza połowa meczu zakończyła się remisem (42:42).

Trzecia część spotkania była najmniej aktywnym i ciekawym fragmentem całej rozgrywki. Zaledwie dwa rzuty AZS-u za 3, z dziesięciu, zakończyły się punktami. Ostatnie 3 minuty tej kwarty to nieudane rzuty, faule i indywidualne błędy zarówno gospodarzy jak i gości. Kwarta ta zakończyła się wynikiem 57:61 dla przeciwnika.

Jak się okazało, w każdej kwarcie meczu pierwsze punkty zdobywali przeciwnicy z Gniezna – tak było i tym razem. Reprezentanci toruńskiej uczelni szybko wzięli się za odrabianie strat dzięki czemu szala prowadzenia, przez pierwszych 6 minut, pozostawała po stronie AZS-u. Na 4 minuty przed końcem ostatniej części meczu, przeciwnik objął prowadzenie. AZS został postawiony pod ścianą z sześciopunktową stratą na niecałe 2 minuty przed końcem meczu. Na szczęście Mikołaj Ratajczak przy asyście Jakuba Kondraciuka wykonał celny rzut za 3 punkty, który dodał otuchy reszcie drużyny. Kiedy do końca pozostało 35 sekund, gospodarzom brakowało 1 oczka do remisu z drużyną z Gniezna, która z nerwów zaczęła… faulować. W związku z tym najpierw Mikołaj Ratajczak ratuje sytuację i zdobywa 1 punkt z rzutu wolnego. Następnie Marcin Wieluński trafił jeden z dwóch swoich rzutów wolnych i takim sposobem AZS wyszedł na jednopunktowe prowadzenie (79:78). Ostatni faul przeciwnicy dopuścili się na Mikołaju Ratajczaku, który do wyniku dorzucił również jeden punkt z dwóch rzutów wolnych. Mecz zakończył się wynikiem 80:78 dla zespołu Kamila Michalskiego.

Koszykarze AZS UMK w całym spotkaniu faulowali 25 razy, podczas gdy przeciwnik dopuścił się 24 fauli. Najwięcej punktów w meczu z  zdobyli: Mikołaj Ratajczak (20) oraz Marcin Wieluński (19). Reprezentanci UMK nadal zajmują 8. miejsce, tracąc 5 punktów do lidera tabeli, którym po 14. kolejce jest niezmiennie KSK Noteć Inowrocław. Tymczasem pokonany przez AZS rywal z Gniezna zajmuje 7. pozycję po rozegraniu 13 meczów.

Biorąc pod uwagę kilka ostatnich meczów, wniosek został wysnuty jeden: ostatnie dwie kwarty w wykonaniu AZS UMK PBDI Toruń były o wiele słabsze niż dwie pierwsze. Po sobotnim meczu trzeba jednak zwrócić honor zawodnikom reprezentującym nasz Uniwersytet, szczególnie biorąc pod uwagę czwartą kwartę. Świetnie wyprowadzone akcje, zimna głowa i mobilizacja pozwoliły na odwrócenie losów spotkania na minutę przed jego końcem. Powtórzę się – było to przednie widowisko, nieobecni niech żałują.

Mecz 15. kolejki, w której koszykarze AZS UMK PBDI Toruń podejmą drużynę KSK Noteć Inowrocław, w inowrocławskiej Hali Sportowo-Widowiskowej, 25 stycznia o godzinie 18.00! Let’s go UMK!

Lidia Bordewicz

pozostałe wiadomości